Home / Aktualności / Słowny hit Wordle przeniesony na GameBoy Original i Pocket

Słowny hit Wordle przeniesony na GameBoy Original i Pocket

Nic nie może przecież wiecznie trwać śpiewała Anna Jantar. Choć od premiery tego hitu mięło wiele lat to nadal słowa te są aktualne. Jeden z hackerów lubujący się w Nintendo z powodzeniem przeniósł przebojową internetową grę słowną Wordle do oryginalnego Game Boya. Nintendo wycofało Game Boya 19 lat temu. Niemniej popularność tej przenośnej konsoli nie słabnie a wręcz się zwiększa.  Jeśli posiadacie wspomnianą konsolę to i tak staniecie przed problemem flashowanie pamięci ROM na pustą kasetę GB aby móc cieszyć się Wordle na tej leciwej konsoli.

Na szczęście badacz bezpieczeństwa i entuzjasta Nintendo, „stacksmashing”, stworzył również wersję dla Analogue Pocket, którą można uruchomić z karty microSD. Oba ROMy są hostowane na GitHub, skąd każdy może je bezpłatnie pobrać. Ewentualnie emulował go również w sieci.

Dla przypomnienia, Wordle to prosta gra słowna podobna do gry Mastermind z kolorowymi kołkami. Gracze dostają sześć prób, aby znaleźć pięcioliterowe słowo. Litery zmieniają kolor dla każdego odgadnięcia, aby wskazać, jak blisko jest odgadnięcie gracza. Zielony oznacza, że ​​litera jest we właściwym miejscu, żółty oznacza, że ​​jest w słowie, ale jest w złym miejscu, a brak zmian oznacza, że ​​litery nie ma w słowie.

Gra była tak szeroko rozpowszechniona, że ​​jest mało prawdopodobne, aby ktokolwiek za nią zapłacił. Wardle napisał grę w zwykłym HTML, więc nie minęło dużo czasu, zanim ktoś ją złamał. W Google Play i Apple App Store są dziesiątki aplikacji naśladujących. Dla chcącego nie będzie również stanowiło problemu zapisanie strony Wordle jako plik archiwum internetowego i odtworzenie jej całkowicie offline, ponieważ nie pobiera ona niczego z serwera.

Ponieważ ROM różni się nieco od gry przeglądarkowej a rozmiar pamięci ROM jest ograniczony, podczas gdy wersja HTML ma bardzo niezawodny mechanizm sprawdzania wprowadzonych słów, jego port GB ma „wysoki współczynnik błędów” podczas sprawdzania zgadnięć prawdziwych słów.

Cytując stacksmashing „Rozmiar ROM-u jest bardzo ograniczony, więc nie mogłem zmieścić się w dużej liście „prawdziwych” słów” – wyjaśnił na Twitterze. „Zamiast tego używam filtru bloom, aby sprawdzić (przy, co prawda, obecnie bardzo wysokim wskaźniku błędów), czy wprowadzone słowo jest jednym z 8000 najpopularniejszych angielskich słów”.

O użytkowniku Grzegorz Szałas

Entuzjasta nowych technologii i założyciel portalu Tech Dice. Poza technologią uwielbiam dobry film, dawkę muzyki oraz aktywności na świeżym powietrzu.