Home / Aktualności / Google ujawniło Stadia, usługę przesyłania strumieniowego w chmurze

Google ujawniło Stadia, usługę przesyłania strumieniowego w chmurze

Gigant na rynku przeglądarek i wyszukiwarek internetowych, Google ujawniło Stadia, usługę przesyłania strumieniowego w chmurze, która pojawi się jeszcze w tym roku, i która ma być ogólnodostępna. Ceny nie zostały ujawnione, ale intencje serwisu zostały wyjaśnione: infrastruktura Google najwyraźniej stawia ich w najlepszej pozycji do dostarczania strumieniowania gier na poziomie, którego nie widzieliśmy w poprzednich wysiłkach. Myśl przewodnia prezentacji zawierała również szczegółowe informacje na temat kilku partnerstw, ujawnienia niestandardowego kontrolera oraz funkcji „Udostępnianie stanu”, która pozwala użytkownikom przeżywać konkretne momenty gier.

Sercem usługi przesyłania strumieniowego w chmurze Google jest YouTube i Chrome. Google wykorzystuje YouTube, aby w dużym stopniu opierać się na popularności klipów do gier i twórców, którzy regularnie przesyłają strumieniowo gry do milionów ludzi na serwisach takich jak Twitch. Te społeczności i gry, takie jak Fortnite, zamieniły się w wirtualne miejsca, w których dzieci spędzają czas, rozmawiając, grając i oglądając streamerów. Nie oszukując się, jest to także wielki biznes. Fortnite zarobił w ubiegłym roku około 2,4 miliarda dolarów, a jeden z najpopularniejszych streamerów inkasuje ponad 500 000 dolarów miesięcznie. 

Założenie usługi Stadia polega na tym, że użytkownik będzie mógł obejrzeć klip z gry, a następnie natychmiast go odtworzyć lub nawet uruchomić w tym samym punkcie grę z oglądanego klipu. Streamerzy będą mogli tworzyć lobby dla fanów, aby dołączyć do nich i grać z nimi na YouTube, a Stadia będzie wspierać natychmiastowe przycinanie klipów wideo. Jest to pewien rodzaj konsoli do gier działającej w chmurze i stworzonej dla pokolenia YouTube.

Nie powinno nikogo dziwić, że w tym całym przedsięwzięciu Chrome odgrywa również dużą rolę jako dominująca przeglądarka Google. Stadia będzie początkowo dostępne tylko w Chrome, na Chromecast i na urządzeniach z systemem Android. Google obiecał wsparcie większej liczby przeglądarek w przyszłości, ale nie wiadomo kiedy to nastąpi. Google zademonstrowało także tę usługę tylko na własnych urządzeniach i nie było żadnej wzmianki o obsłudze systemu iOS za pośrednictwem dedykowanej aplikacji lub przeglądarki mobilnej Apple Safari.

Bez zaskoczenia pozostaje też fakt, że Google ma jednak pewne poważne przeszkody do pokonania, jeśli chce zdominować gry dla następnej generacji. Największym z nich jest pobieranie gier na platformę. Na prezentacji zobaczyliśmy jedynie jeden nowy tytuł, Doom Eternal, działający na Stadia, a twórcy obiecali, że ponad 100 studiów gier ma już zestawy developerskie. Na potrzeby projektu Google stworzyło własne studio Stadia Games and Entertainment, aby tworzyć tytuły na wyłączność na Stadia, ale nie wspomniało o żadnych szczegółach dotyczących gier, które będzie budować.

Gigant na rynku przeglądarek potajemnie unikał wielkich pytań dotyczących istniejących usług przesyłania strumieniowego gier: połączenia internetowego. Google wykorzystuje własną technologię kompresji do strumieniowego przesyłania gier w 1080p lub 4K na urządzenia, a niektóre typowe opóźnienia zostaną zmniejszone dzięki temu, że klient gry i serwer będą na tym samym komputerze. Aby uzyskać dostęp do Stadia, będziemy potrzebować niezawodnego i aktywnego połączenia internetowego, a Google zaleca połączenie „około 25 Mbps” dla rozdzielczości 1080p przy 60 fps zaś do 4K, potrzebna będzie przepustowość około 30 Mbps.

Jak się dowiedzieliśmy, Google używa Linuksa jako systemu operacyjnego zasilającego sprzęt po stronie serwera. Oznacza to, że twórcy gier będą musieli przenosić swoje gry na Stadia, a nie będziesz w stanie oferować gier, które już posiadasz, jak niektóre inne usługi gier w chmurze (GeForce Now lub Shadow). Google współpracuje z firmami Unreal i Unity, a nawet firmami pośredniczącymi, takimi jak Havok, ale wymagać będzie to trochę pracy dla programistów, aby stworzyć gry na platformę Stadia. Google musi przekonać dużych wydawców do zarejestrowania się, ale nie udało się szczegółowo określić, ile kosztuje opracowanie, opublikowanie i uruchomienie gier na platformie streamingowej Google.

Google ujawnił również, że jego serwery będą zasilane przez niestandardowy procesor graficzny AMD, który zapewni 10,7 teraflopsa mocy, czyli więcej niż 4,2 teraflopsa PS4 Pro i 6 teraflopów mocy na Xbox One X. Ta moc graficzna jest imponująca ale w dużej mierze nieistotna. Efekt końcowy rzeczywistej rozgrywki będzie zależał wyłącznie od połączenia internetowego z Stadia.

Jeśli zaś chodzi o konkurencję, to Sony przesyła już gry PlayStation na konsole i komputery PC za pośrednictwem usługi PlayStation Now. Sony zakupiło usługę przesyłania strumieniowego gier Gaikai, aby przekształcić ją w PlayStation Now, a nawet pozyskało rywala OnLive, aby go wyłączyć. Z kolei Microsoft planuje również własną usługę przesyłania gier xCloud, o czym niedawno poinformowano, a testy publiczne mają rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Najważniejsze jest jednak to, że nie wiemy nawet, ile będzie kosztować usługa dla konsumentów lub kiedy zostanie uruchomiona. Wiemy jedynie, że pojawi się w jakiejś formie w 2019 r. Czy będzie ona oparta na subskrypcji? Czy możesz mieć swoje gry w chmurze? Są to ważne pytania, na które Google musi odpowiedzieć, aczkolwiek prawdopodobnie nastąpi to nie wcześniej jak w okresie letnim.

O użytkowniku Grzegorz Szałas

Entuzjasta nowych technologii i założyciel portalu Tech Dice. Poza technologią uwielbiam dobry film, dawkę muzyki oraz aktywności na świeżym powietrzu.