Home / Konsole / Xbox One bez zabezpieczeń DRM

Xbox One bez zabezpieczeń DRM

Microsoft niedługo po kontrowersyjnych zapowiedziach odnośnie opłat aktywacyjnych za używane gry, przypisanie gier do profilu gracza a także konieczności połączenia z internetem co 24 godziny aby grać w trybie off-line (np. singleplayer) wycofał się z tych zapowiedzi. Don Mattrick z uśmiechem oznajmił światu objawienie od giganta z Redmond. Posunięcie takie tłumaczono wysłuchaniem opinii graczy, którzy chcieli się dzielić grami. Microsoft nie chciał się przyznać do pomyłki mając na uwadze owacje jakie towarzyszyły prezentacji Sony Playstation 4 w sąsiednim obozie tego samego dnia co Xbox One. Playstation 4 zaoferowało dokładnie to co Xbox limitował. Już wtedy było wiadomo, że jeśli Microsoft czegoś szybko nie zrobi do czasu wydania konsoli pozostać może tylko garstka chętnych.

Co jednak oznacza zniesienie zabezpieczeń DRM czyli możliwości korzystania z używanych gier. Po pierwsze aby grać w jakikolwiek  tytuł „poza domem” konieczne będzie posiadanie ze sobą nośnika gry. W zamierzeniach Microsoftu DRM umożliwiał utożsamianie gier z kontem użytkownika a tym samym granie na jakiejkolwiek konsoli z naszym profilem (na którym pierwotnie zarejestrowaliśmy dany tytuł) gdyż gra instalowana była na dysku twardym.

Taki obrót rzeczy powoduje powrót Xboxa do gry. Choć nieczyste i nieprzemyślane zagranie ze strony Microsoftu powoduje jednak wybór konsoli jeszcze bardziej trudnym. Wspomnieć należy, że Xbox One choć droższy oferować będzie dużo więcej ciekawych funkcji niż konkurencyjna konsola Sony. Nie sposób jednak powiedzieć czy gracze wybaczą jednak takie podstępne posunięcie. Wszystko okaże się gdy obie konsole trafią do sprzedaży.