Home / Recenzje / Filmy / WarCraft – Azeroth na dużym ekranie

WarCraft – Azeroth na dużym ekranie

Warcraft Poczatek

Przeniesienie bodaj najstarszej, kultowej marki ze stajni Blizzarda na kinowy ekran od początku wydawało mi się karkołomnym przedsięwzięciem. WarCraft to nie tylko dwie dekady tradycji i nostalgicznych wspomnień. To również dwie dekady tworzenia uniwersum i rozrastania się jego mitologii. Byłem ciekawy, w jakim kierunku pójdzie ekranizacja. Czy powstanie przystępny dla każdego widza film fantasy, czy może obraz możliwy do docenienia przez prawdziwych ekspertów od marki.

Po wyjściu z sali kinowej miałem wrażenie, że twórcy stanęli gdzieś pomiędzy, co niestety nie znaczy, że znaleźli Złoty Środek. Akcja filmu dzieje się mniej więcej wtedy, kiedy rozgrywała się fabuła growego Orcs vs. Humans.

Z jednej strony historia była tak skonstruowana, że osoba niewtajemniczona była w stanie za nią łatwo nadążyć, ale… nie odpowiadała na wiele pytań i miejscami wydawała się umiarkowanie logiczna, również jak na standardy fantasy. Z drugiej strony, nawet moje nie do końca wprawione oko było wstanie wyłapać rozbieżności z kanonem WarCrafta. Efekt ostatecznie był taki, że scenariusz był równocześnie niekonsekwentny z perspektywy osób niewtajemniczonych, jak i nie do końca wierny wyobrażeniom najbardziej zagorzałych fanów.

Warcraft film recenzja 02

Problem z tożsamością scenariusza nie jest jednak, według mnie, największym zgrzytem. W tym rankingu zdecydowanie wskazałbym na obsadę aktorską, jako na liderów peletonu.

Choć WarCraft nie był tani – za 160 milionów można nakręcić Deadpoola trzy razy – to wyraźnie oszczędzono przy dobieraniu odtwórców głównych ról. Nie wiem, czy problemem był brak umiejętności aktorskich czy niemożność odnalezienia się na planie filmu fantasy, ale większość bohaterów wypadła sztucznie, miało wiarygodnie i po prostu słabo. Przez cały seans zastanawiałem się, gdzie jest Jeremy Irons, kiedy naprawdę jest potrzebny. Aktor znany z miłości do grania w bardzo słabej serii Dungeons & Dragons odnalazłby się na planie WarCrafta pewnie wprost cudownie.

Tam, gdzie kulały możliwości aktorskie, zdecydowanie nie zawodziły umiejętności grafików. Azeroth zostało przeniesione na srebrny ekran wprost wybornie!

Wygląd miast, warowni, uzbrojenia czy wierzchowców wyglądał na wyjęty żywcem z World of Warcraft i dopracowany do poziomu znanego z animacji Blizzarda. Oglądanie Stormwind z lotu ptaka czy Ironforge z lotu kowalskiego młota to była dla mnie prawdziwa rozkosz. Zaś co się tyczy bohaterów, którzy najlepiej wypadli, to bez dwóch zdań byli bajecznie wykreowani orkowie.

Warcraft film recenzja 01

Na koniec pojawia się istotne pytanie – do kogo właściwie skierowany był ten film? Czy WarCraft miał być uciechą dla graczy, czy może czymś na kształt Marvel Cinematic Universe, czyli serią dostępną dla ludzi nieznających tematu?

Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie i… to nie jest problem. Większym problemem zdaje się być to, że twórcy też tej odpowiedzi nie znają. Jeśli WarCraft sprzeda się wystarczająco dobrze, może jego kontynuacja rozwieje nasze wątpliwości. Na ten moment jest to po prostu całkiem poprawna rozrywka w klimatach relatywnie rzadko spotykanego w kinie fantasy.

PS: Moja ulubiona scena w filmie miała miejsce blisko początku. Podczas przejazdu przez most prowadzący do Elvynn Forrest jest piękne ujęcie na murlocka siedzącego przy rzece. 

Przeniesienie bodaj najstarszej, kultowej marki ze stajni Blizzarda na kinowy ekran od początku wydawało mi się karkołomnym przedsięwzięciem. WarCraft to nie tylko dwie dekady tradycji i nostalgicznych wspomnień. To również dwie dekady tworzenia uniwersum i rozrastania się jego mitologii. Byłem ciekawy, w jakim kierunku pójdzie ekranizacja. Czy powstanie przystępny dla każdego widza film fantasy, czy …

Ocena końcowa

Akcja
Efekty specjalne
Oprawa dźwiękowa
Ocena ogólna

Może być

Podsumowanie : Jeśli WarCraft sprzeda się wystarczająco dobrze, może jego kontynuacja rozwieje nasze wątpliwości. Na ten moment jest to po prostu całkiem poprawna rozrywka w klimatach relatywnie rzadko spotykanego w kinie fantasy.

Twoja ocena: Oceń jako pierwszy !
71

O użytkowniku Tomasz Kozioł

Pasjonat filmowy i zapalony gracz niemalże od "początków świata". Cenię sobie również dobre książki, komiksy, muzykę i podróże.

Odpowiedz: