Home / Aktualności / Soulfly – relacja z koncertu z Jarocin Festiwal 2013

Soulfly – relacja z koncertu z Jarocin Festiwal 2013

Jarocin Festival 2013
Zapraszamy do zapoznania się z nszą relacją z tegorocznego koncertu grupy Soulfly na jarocińskim festiwalu. Na tegorocznej edycji Jarocin Festiwal na dużej scenie wystąpiło niespełna 40 zespołów, wśród których znalazła się kapela legendarnego Maxa Cavalery – Soulfly.




Zespół na tegorocznym ”Jarocinie” pojawił się w składzi: Max Cavalera (gitara, śpiew), Zyon Cavalera (perkusja), Marc Rizzo (gitara) oraz Tony Campos (gitara basowa). Gościnnie wystąpili też dwaj kolejny (po Zyonie) synowie Maxa – Igor oraz Richie.

Soulfly w JarocinieKoncert Soulfly na Jarocin Festiwal 2013 rozpoczął się punktualnie o godzinie 18:30. Swój występ przed jarocińską publicznością zespół otworzył utworem ”Primitive” ze swojego drugiego studyjnego albumu o tej samej nazwie. Znaczną część setlisty stanowił materiał z najnowszej płyty ”Enslaved (2012), choć i nie zabrało numerów z wcześniejszego dorobku Soulfly. Tym samym uczestnicy festiwalu w Jarocinie mieli przyjemność posłuchać następujących utworów: Resistance (intro), World Scum, Revengeance, No Hope = No Fear, Eye for an Eye, Back To The Primitive, Prophecy, Seek ‚n’ Strike czy Jumpdafuckup.

Oczywiście nie zabrakło również wykonań hitów Sepultury, w której Max Cavalera napisał niejeden utwór uchodzący obecnie za klasyki w muzyce metalowej. Kawałki takie jak Refuse/Resist, Territory oraz Roots (z płyt Chaos A.D. oraz Roots) zapewne u niejednego z uczestników festiwalu przywołały wspomnienia z młodzieńczych lat.

O ile sam koncert przebiegał w zasadzie bez większych uwag, o tyle aktywność wielu jego uczestników pozostawiła pewien niedosyt. Duża liczba osób „przetrwała” koncert w atmosferze piknikowej leżąc na trawie, zaś kolejna – całkiem pokaźna grupa – ograniczyła się do stania bezpośrednio przy scenie i potakiwania głową. Na szczęście dobre imię polskiej publiczności uratowała kilkudziesięcioosobowa grupa najaktywniejszych fanów Soulfy, która w zasadzie przez cały koncert dawała z siebie przysłowiowe 100 procent, o ile momentami nawet nie więcej.

Wśród zabawy pod sceną nie zabrakło charakterystycznych elementów dla koncertów opisywanego zespołu, którymi jest m.in. bieg w kółko, wyciąganie rąk do góry czy też zaśpiewanie klasycznego już ”Ole Ole Soulfly”.

Generalnie koncert oraz jego atmosferę należy ocenić na dobry z plusem, z uwagi na bardzo krótki według nas czas, jaki zespół miał dla jarocińskiej publiczności. Niespełna 60 minut to jednak zbyt mało, a brak wykonania choćby jednego bisu, również potęgował niedosyt spowodowany długością koncertu. Niemniej i tak wspaniale było kolejny raz uczestniczyć w takim wydarzeniu, jakim był występ amerykańskiej grupy Soulfly.

Źródło: Informacja własna – zdjęcia oraz filmy

Galeria:

 

  • Film 1
  • Film 2
  • Film 3
  • Film 4
  • Film 5

O użytkowniku Łukasz Szałas

Pasjonat motoryzacyjny i komputerowy. Wieloletnia praktyka w konfiguracji zestawów komputerowych poparta dogłębną wiedzą z zakresu informatyki.