Home / Aktualności / PiPad. Czy tablet z Rasberry Pi w środku zagrozi iPadowi?

PiPad. Czy tablet z Rasberry Pi w środku zagrozi iPadowi?

PiPad raspberry pi tablet
Choć PiPad nie jest to oficjalną nazwa tego samodzielnie zbudowanego tabletu, na taką zdecydował się jej twórca Michael Castor. Pipad zbudowany jest zaróno z drewna jak o włókna węglowego i zawiera różne podzespoły Raspberry Pi połączone w całość.

Motorem do zbudowania takiego urządzenia dla jego twórcy była jednakowość wyglądu tabletów dostępnych na rynku.

Jak twierdzi on producenci prześcigają się w odchudzaniu i przyspieszaniu swoi tabletów zapominając o indywidualności. Tego bynajmniej PiPadowi odmówić nie można. Poza tym priorytetem dla Castora był system typu all-in-one bazującym na Linuksie.

Ponieważ PiPad miał w założeniach twórcy umożliwiać korzystanie z niego także na pokładzie samolotu, zastosowano w nim częściowo materiały takie jak brzoza na główną ramę tabletu oraz włókna węglowe do innych jego części. W przeciwnym wypadku wyglądający jak bomba własnej konstrukcji tablet nie opuściłby lotniska a jego właściciel musiałby się z niego tłumaczyć.

Jednym z trudniejszych zadań przy produkcji PiPada było znalezienie 10 calowego wyświetlacza, który mógł działać z 5V zasilania tak jak Raspberry Pi. Opisywany tutaj tablet posiada baterię o pojemności 10 tys. mAh, która przy pełnym naładowaniu ładowarką od smartfona powinna wystarczyć na 6 godzin.

Cały PiPad kosztował ok. 350 dolarów, także dla chcących go zbudować może nie stanowić wystarczającego powodu do wydania takich pieniędzy mając na uwadze jego specyfikację. Wydaje nam się, że w zamierzeniach Castora nie była jego masowa produkcja lecz udowodnienie niemalże nieograniczonych możliwości miniaturowego komputera Raspberry Pi. Co jeszcze udało się zdobyć przy całym tym projekcie to autograf Ebena Uptona twórcy „malinki”.  

Źródło: BGR