Home / Aktualności / gry / Messy Bird – Niezupełnie kolejny klon Flappy Bird

Messy Bird – Niezupełnie kolejny klon Flappy Bird

Messy-Bird

Mająca premierę 18 września gra Messy Bird warszawskiego studia Kool2Play, choć współdzieli częściowo nazwę (i zapewne również i skojarzenia) z Flappy Bird, to wspólne cechy na ty się kończą.

Ze względu na atrakcyjną grafikę, postanowiliśmy obadać bliżej tą grę, a tym samym ją zrecenzować. Pomimo wielu poziomów, różnych ptaków gra nie posiada bardziej rozbudowanej akcji, a jest raczej produkcją, której zadaniem jest zapełnienie waszego wolnego czasu, czy to przed zajęciami w szkole, czy też w kolejce po mięso w supermarkecie i w oczekiwaniu na autobus do pracy.

Messy bird 01

Mieliśmy okazję pograć w Messy Bird zarówno na systemie Android (Glaxy S4) jak i iOS (iPhone 6), w obu przypadkach gra nie sprawiła żadnego problemu i uruchamiała się błyskawicznie.

Nie jest zaskoczeniem, że studio Kool2Play zaimplementowało w swojej produkcji system reklam, co już na wstępie warto podkreślić, z czasem może okazać się nieco uciążliwe. Koszt pozbycia się takiego problemu to ok. 10zł. Czy warto, na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć indywidualnie.

Rozgrywka

Messy bird 03

Zasady w grze są dziecinnie proste i polegają na obrzucaniu potworków które opanowały ziemię ptasią kupą, oraz unikaniu bombardowania nią policjantów (jak by nie było stróżów prawa należy szanować).

messy bird 08Stukając po ekranie jednym palcem przesuwamy naszą ptaszynę, a drugim rozkazujemy bombardowanie. Nie byłoby w tym nic trudnego gdyby nie fakt, że nie może nam uciec żaden obco-stworek. Częstotliwość pojawiania się policjantów jest również przypadkowa, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia zabawę.

W miarę postępów w grze odblokowujemy kolejne ptaki bądź obcych „chcących zjeść ludzi”, ale nie jest to aż tak proste, a wręcz irytujące dla kogoś kto usiadł na laurach i skończył Flappy Bird. Dzieje się tak z powodu wspomnianej konieczności używania dwóch palców, bombardowania obcych i unikania Policjantów. Niby niewiele, ale i tak sporo rzeczy na które trzeba zwracać uwagę.

Podsumowanie

Z rzeczy, które nam się w grze spodobały należy wymienić atrakcyjną grafikę, proste zasady i dobrą zabawę, której nie przerwiemy po jednym czy kilku razach. Gra naprawdę uzależnia, czasami motywując pozytywnie do kontynuowania, a czasem gramy na przekór zaciskając i „przeklinając” pod nosem.

Ciężko jest wytłumaczyć fenomen tego typu produkcji, których po sukcesie wspomnianego Flappy Bird pojawiło się wiele, aż za wiele można by uściślić. Niemniej jednak studiu Kool2Play udało się odejść od tego schematu i stworzyć coś innego, coś co wykorzystuje najlepsze motywy pierwowzoru, lecz go nie powiela, lecz rozszerza.

Jeśli musielibyśmy wspomnieć o jakiś wadach tej gry, to w Messy Bird mogłoby zabraknąć reklam, które wyświetlane są w trybie pełnoekranowym.

Reklamy na dole są do zniesienia, lecz z drugiej strony czasami przeszkadzało nam to w grze, gdyż przyzwyczailiśmy się do stukania w dół urządzenia, aby nie zasłaniać sobie widoku sytuacji. Niemniej jednak nie jest to rażąca wada, gdyż za wspomniane ok. 10 zł można pozbyć się problemu, co z uwagi na fakt, że gra jest zarówno darmowa na iOS jak i Android, jest możliwa do przełknięcia. W końcu twórcy muszą jakoś zarobić, a za mile spędzony czas można w końcu zapłacić, czyż nie tak?

 

Mająca premierę 18 września gra Messy Bird warszawskiego studia Kool2Play, choć współdzieli częściowo nazwę (i zapewne również i skojarzenia) z Flappy Bird, to wspólne cechy na ty się kończą. Ze względu na atrakcyjną grafikę, postanowiliśmy obadać bliżej tą grę, a tym samym ją zrecenzować. Pomimo wielu poziomów, różnych ptaków gra nie posiada bardziej rozbudowanej akcji, …

Ocena końcowa

Grafika
Grywalność
Ocena ogólna

Polecamy!

Podsumowanie : Polska myśl techniczna zadziałała po raz kolejny. Bardzo ciekawa gra, którą byśmy określili jako uzależniacz oraz wypełniacz wolnego czasu.

Twoja ocena: 3.75 ( 1 votes)
80