Home / Komputery mobilne i tablety / Kiano Blade PRO 10 – polski tablet na polską kieszeń
Kiano Blade 10 – prawy bok

Kiano Blade PRO 10 – polski tablet na polską kieszeń

Kiano Blade PRO 10 – polski tablet na polską kieszeń

Polski producent tabletów – firma Kiano – sukcesywnie wprowadza na rodzimy rynek nowe modele tabletów z systemem operacyjnym Android. W niniejszej recenzji przetestowaliśmy dla Was, Drodzy Czytelnicy, tablet o nazwie Blade PRO 10, który został wyposażony m.in. w 9,7-calową matrycę IPS, jednordzeniowy procesor BoxChip A10 1,2 GHz oraz układ graficzny Mali 400. Zapraszamy do recenzji, w której odpowiemy na pytanie, czy jej główny bohater znajdzie na rynku swoje miejsce.

 1. Wprowadzenie

Tablet Blade PRO 10 był swego czasu jednym z dwóch topowych modeli firmy Kiano, jaki mogliśmy spotkać na naszym rynku. Wyżej pozycjonowany był wówczas jedynie model wyposażony w dwurdzeniowy procesor. Bohater niniejszej recenzji ma jednak pewne plusy względem swojego młodszego brata, o których opowiemy w dalszej części recenzji.

Generalnie pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się przy pierwszym kontakcie z modelem Blade PRO 10 i ocenie jego designu, to znacznie droższy iPad. Zresztą znaczna część parametrów opisywanego modelu jest porównywalna z drugą generacją tabletu z obozu Apple. Już sam kształt oraz proporcje ekranu są łudząco podobne do produktu giganta z Cupertino, elementem różniącym jest jedynie brak przycisku Menu koło ekranu. Z przodu Kiano Blade PRO 10 umieszczono jedynie jedną z dwóch kamer video – w tym przypadku – o rozdzielczości 1,3 Mpx.

Lewa oraz dolna krawędź urządzenia pozbawione są jakichkolwiek przycisków oraz złączy, które znajdują się za to w całkiem pokaźnej liczbie na prawej oraz górnej części tabletu.

 

Fotka z zewnątrz - rzut centralny

Szereg złączy, które szczelnie wypełniają cały prawy bok tabletu, rozpoczyna przycisk Power, za nim znajdują się gniazdo ładowania 5V, port mini HDMI, gniazdo Host USB, slot kart pamięci micro SD, port USB 2.0, gniazdo Jack 3,5 mm, a zamyka umieszczony za trzyczęściową osłoną głośnik systemowy.

 Kiano Blade 10 – prawy bok

W górnym prawym rogu umieszczono już tylko dwa przyciski. Ten znajdujący się bliżej prawej ścianki urządzenia – Backspace – służy do powrotu do poprzedniej opcji. Towarzyszy mu wielofunkcyjny przycisk do regulacji głośności (głośniej/ ciszej – wymaga kilkusekundowego przytrzymania), włączenia ustawień zaawansowanych dla danej aplikacji/ funkcji oraz przeniesienia do głównego ekranu.

Kiano Blade 10 - górny róg

Z tyłu tabletu wykonanego w całości z aluminium znajdziemy „oko” aparatu (5 Mpix), przycisk Reset oraz umieszczone pomiędzy nimi piktogramy opisujące poszczególne przyciski i gniazda. Po przeciwległej stronie Blade PRO 10 znajdziemy jeszcze logo producenta.

Kiano Blade 10 - tył

Warto w tym miejscu wspomnieć, że całość zbudowana w dość minimalistycznym stylu prezentuje się solidnie i elegancko. Co ważne, nic tu się nie ugina, nie trzeszczy, jednym słowem: brawo!

W skład wyposażenia standardowego wchodzą takie elementy, jak: ładowarka sieciowa, przewód zasilający USB, przejściówka micro USB – USB, słuchawki, krótka instrukcja obsługi oraz karta gwarancyjna.

Wyposażenie Kiano Blade 10

2. Wyświetlacz, bateria i łączność

 

Firma Kiano w swoim produkcie zdecydowała się na zastosowanie 9,7-calowej matrycy typu IPS (In-Plane Switching), co należy uznać za duży atut opisywanego urządzenia. Oferuje ona co prawda już nie najwyższą – jak na dzisiejsze standardy – rozdzielczość 1024 x 768 pikseli, niemniej pamiętajmy, że ponad dwukrotnie droższy iPad 2 może pochwalić się w zasadzie identycznymi parametrami ekranu. Trzeba jednak zaznaczyć, że zarówno ostrość ,jak i kolory generowane przez ten panel, są wysokiej jakości. Kąty widzenia oferowane przez zainstalowaną w Kiano Blade PRO 10 matrycę również pozytywnie zaskakują jak na tę półkę cenową. Nawet przy bardzo dużych kątach odchylenia ekranu od wzroku widza widać dokładnie to, co dzieje się na tablecie, tym samym możemy np. swobodnie oglądać film w kilka osób, bez obawy, że osoby siedzące po bokach matrycy będą widziały mocno zniekształcony, przydymiony obraz. Niestety łyżką dzięgciu w kwestii matrycy jest jej nierównomierne podświetlenie. W naszym egzemplarzu występuje wyraźna łuna w prawym, dolnym roku, której promień ma około 3 cm. Na szczęście zjawisko to widoczne jest głównie podczas wyświetlania tła o ciemnej, jednolitej kolorystyce.

Na chwilę wróćmy do aparatów/ kamer video zainstalowanych w opisywanym urządzeniu. Pierwsza z nich, która znajduje się w prawym górnym rogu frontowej części tabletu, oferuje rozdzielczość 1,3 Mpix. Nie jest to najwyższa współcześnie oferowana przez tego typu aparaty rozdzielczość, niemniej nie do tego celu została stworzona. Przede wszystkim ma ona umożliwiać swobodne prowadzenie rozmów video (Skype) i wykonywanie prostego zdjęcia profilowego na portal społecznościowy.

 

 

 

 

 

Druga z kamer zainstalowana jest na tylnej ściance Blade PRO 10 i dysponuje 5-Mpix przetwornikiem. Podobnie jak jej młodsza siostra, nie posiada ona dodatkowej lampy błyskowej, co w warunkach charakteryzujących się słabszym oświetleniem / nasłonecznieniem będzie miało ujemne dla jakości skutki. Pamiętajmy jednak, że to tylko tablet, a nie profesjonalny aparat fotograficzny. Poza tym cały czas trzeba mieć na uwadze segment rynku, w którym znajduje się ten model.

W menu w łatwy sposób użytkownik może wybrać, którego aparatu chce używać (przedni czy tylny), zadecydować, czy chce robić zdjęcia lub kręcić filmy, zaś z ustawień ma do wyboru takie elementy, jak ekspozycja, balans bieli, zapis lokalizacji oraz rozdzielczość.

Przejdźmy teraz do opisu baterii. Zainstalowany w opisywanym urządzeniu akumulator o pojemności 8000 mAh pozwala użytkownikom na naprawdę sporo bez obaw, że po chwili zabawy lub surfowania w internecie ulegnie on rozładowaniu. Testy, jakie przeprowadziliśmy podczas przeglądania stron internetowych przez niespełna 5 godzin, a następnie przejście w stan czuwania na równe 29 godzin pozwoliło uzyskać łączny czas pracy na poziomie 34 godzin. Równie imponujący wynik został uzyskany podczas testu polegającego na słuchaniu plików MP3, które było możliwe przez 12 godzin – to świetny rezultat, dzięki któremu bez obaw możemy użyć tabletu Kiano Blade PRO 10 nawet do najdłuższych podróży po naszym kraju i nie tylko.

Tym samym bateria to kolejna mocna strona polskiego tabletu. Jej pojemność równa 8000 mAh nie jest standardem w klasie ekonomicznej, ba! nawet znacznie droższe konstrukcje światowych producentów nierzadko oferują dużo słabsze akumulatory. O ile czas pracy na baterii pozytywnie zaskakuje, o tyle wskaźnik zużycia akumulatora mógłby być według nas odrobinę bardziej dopracowany. Momentami zdarza się bowiem, że jego wskazania nie pokrywają się ze stanem rzeczywistym, a tablet w najmniej oczekiwanym momencie informuje nas, że zbliżamy się do krytycznego poziomu naładowania, pomimo wcześniejszych ”sugestii” naszego informatora, że jeszcze mamy odpowiedni zapas czasu na pracę z urządzeniem.

W Kiano Blade PRO 10 wbudowano moduł łączności WiFi w standardzie 802.11b/g/n. Próżno szukać tu wbudowanego modemu 3G, niemniej produkt ten współpracuje z dużą liczbą modemów tego typu dostępnych na polskim rynku. Osobiście sprawdziliśmy tę możliwość i z internetem możemy łączyć się zarówno poprzez sieć WiFi, jak i za pomocą zewnętrznego modemu 3G podłączanego do portu USB. W obydwu przypadkach Internet działał bez zarzutu. Z kolei dużym niedociągnięciem ze strony firmy Kiano jest brak implementacji w swoim urządzeniu modułu Bluetooth, tym bardziej że w „hurcie” taki moduł kosztuje około 1 zł. Tym samym użytkownicy Blade PRO 10 mogą zapomnieć o istnieniu łączności poprzez technologię Bluetooth i skupić się wyłącznie na rozwiązaniach przewodowych oraz WiFi.

3. System operacyjny, aplikacje i wydajność

 

Kiano Blade PRO 10 pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 4.0.4 Ice Cream Sandwich. W tym miejscu dochodzimy do pierwszej poważniejszej wady nie tyle samego produktu, lecz jego producenta. Zarówno wsparcie techniczne, jak i aktualizacje dla opisywanego urządzenia są traktowane tu wybitnie po macoszemu. Na stronie internetowej firmy Kiano próżno szukać w zakładce Wsparcie jakichkolwiek informacji. Tym samym nie wiemy, czy w przyszłości ukaże się dla modelu Blade PRO 10 aktualizacja do najnowszej wersji Androida 4.1 Jelly Bean. Sądząc jednak po sytuacji – nie zanosi się na to.

Przejdźmy jednak dalej do opisu działania systemu w wersji 4.0.4. Jak na tablet, którego cena do niedawna mieściła się w przedziale 700-800 zł, powinniśmy otrzymać produkt oferujący płynną oraz szybką animację, która pozwalałaby nam na komfortową pracę. Obecnie model ten można dostać w promocji już za kwotę wynoszącą około 500 zł, co nadal w dobie tabletów z dwurdzeniowymi procesorami nie jest szczególną okazją dla klientów. Niestety jakość pracy z każdą zainstalowaną na tablecie aplikacją (pomimo wyłączenia automatycznych aktualizacji i ograniczeniu ilości procesów w tle) pozostawia spory niedostyt i jest i jest daleka od ideału. Zarówno przewijanie ekranu, jak i jego obracanie działa z odczuwalnym opóźnieniem, a czasami nawet haczeniem. Szkoda ponieważ w początkowym okresie użytkowania system działał całkiem płynnie, choć nie była to prędkość pracy jaką doświadczymy na standardowym obecnie tablecie z tego przedziału cenowego. Na osłodę pozostaje bezproblemowa współpraca z klawiaturą oraz myszą, które możemy podłączyć poprzez port USB.

Naszego bohatera poddaliśmy także kilku próbom sprawnościowym, na które składały się testy m.in. w benchmarkach AnTuTu, AndroBench oraz Quadrant czy też testach SunSpider i Google V8.

Poniżej prezentujemy zaś wyniki jakie uzyskał tablet Blade PRO 10 w ww. testach. Wyniki porównawcze z innymi tabletami oraz smartfonami opublikujemy w najbliższych dniach, tak więc serdecznie prosimy śledzić nasz portal.

Nazwa testu Wynik
AnTuTu Benchmark 3.0.3 3200,5 pkt
AndroBench Seq. Read 13,17 Mb/s
Seq. Write 1,59 MB/s
Random Read 8,73 MB/s
Random Write 0,43 MB/s
BaseMark Taiji 5,62 fps
Quadrant 2145 pkt
SunSpider 0.9.1 3498,1 ms
Google V8 ver.7 233 pkt

 

Nie omieszkaliśmy także sprawdzić możliwości tabletu Kiano Blade PRO 10 w bardziej praktycznych zastosowaniach, takich jak gry oraz oglądanie filmów.

 

Jeśli chodzi o gry, to również i w tym przypadku Blade PRO 10 nie ma się czego wstydzić. Jednordzeniowy procesor 1,2 GHz oraz układ Mali 400 są w zupełności wystarczające do obsługi takich tytułów, jak Bable Rising 3D, legendarne Death Rally czy saga Angry Birds. Również odtwarzanie filmów czy oglądanie wszelakiej maści programów w serwisach typu TVN Player potwierdzają, żedo standardowych zadań oraz w miarę prostych i niezbyt wymagających graficznie gier tablet Blade PRO 10 jest wystarczająco wydajny. Nie uświadczymy tu niezgrywającej się z obrazem ścieżki audio czy tzw. przycinania się. Oglądanie filmów oraz ulubionych seriali i programów nie różni się tutaj niczym w stosunku do notebooka czy tradycyjnego telewizora.

Niestety również nowa wersja przeglądarki Opera zaczęła być już powoli dla naszego bohatera zbyt dużym wyzwaniem. Powyżej 2-3 otwartych zakładek komfort pracy znacznie spada, co skutkuje wówczas uaktywnieniem w nas “chęci” do ćwiczenia sztuki cierpliwości.

Pamiętajmy jednak, że w środku drzemie jednordzeniowy procesor, którego możliwości dla przyszłego oprogramowania z każdym miesiącem będzie się odczuwalnie “kurczyć”, z uwagi na coraz powszechniejsze wykorzystywanie czterordzeniowych układów w tabletach oraz smartfonach.

 

 

4. Podsumowanie

 

Przyszedł w końcu czas, by podsumować nasze doświadczenia płynące z użytkowania tabletu Kiano Blade PRO 10. Tak jak mogliście przekonać się, czytając niniejszą recenzję, produkt firmy Kiano potrafił nas pozytywnie, jak i negatywnie zaskoczyć. Na plus należy wyliczyć wysoką jakością wykonania czy kompatybilność z zewnętrznymi modemami 3G. Wykorzystując takie rozwiązanie nie będziemy wówczas skazani na szukanie Hot Spotów czy używania osobnego urządzenia z dostępem do internetu.

Kolejnym plusem Blade PRO 10 są zainstalowany w nim aparat oraz kamerka internetowa. Wbrew temu, co podaje na swojej stronie producent, nie są to podzespoły o rozdzielczości 2 Mpix, lecz odpowiednio 5 oraz 1,3 Mpix. Jak wiemy, tablety nie są urządzeniami stworzonymi specjalnie do robienia zdjęć i kręcenia filmów, niemniej możemy liczyć na przyzwoite zdjęcie z wakacji oraz komfortową videorozmowę na Skypie.

Przejdźmy zatem do jednego z najważniejszych kryteriów, które często przesądza o wyborze konkretnego produktu – ceny. Poza promocją koszt zakupu tabletu Blade PRO 10 mieścił się w przedziale 750-800 zł. W promocji można go nabyć jeszcze taniej, bo już za około 500 zł. Trzeba przyznać, że obecnie taka kwota jest zdecydowanie za wysoka i dla wielu osób nie zrekompensuje jej nawet wysoka jakość wykonania oraz design. Ponadto pamiętajmy, że czas płynie nieubłaganie do przodu, a konkurencja nie śpi. Coraz częściej możemy bowiem spotkać oferty tabletów z dwurdzeniowymi procesorami, identycznymi układami graficznymi oraz rozmiarami matryc, których promocyjne ceny kształtują się na poziomie poniżej 600 zł. Mimo to produkt firmy Kiano ma w tej walce swoje atuty, których to cech nie wolno lekceważyć. Pytanie tylko czy sa one dla większości osób wystarczające i decydujące?

Czy możemy zatem polecić zakup bohatera tej recenzji Wam, nasi Drodzy Czytelnicy? Uważamy, że jest to sprawa indywidualna, gdyż – poza niedbałością producenta w zakresie opisu specyfikacji na stronie firmy Kiano, nieokreślonej sytuacji z aktualizacjami oraz brakiem modułu Bluetooth – w obecnej sytuacji na rynku szokuje szczególnie cena, jaką producent życzy sobie za model Blade PRO 10. Z drugiej strony produkt ten oferuje przeciętnemu użytkownikowi niezbędne minimum. Wystarczy spojrzeć na produkty bardziej renomowanych producentów, takich jak Sony czy Apple, by zobaczyć, że nierzadko Dawid może nawiązać walkę z Goliatem, a nawet w niektórych konkurencjach go pokonać. Jak pokazuje niniejszy przykład, aluminiowa obudowa i solidne wykonanie oraz dawka interesującego designu nie jest już domeną gigantów świata IT.

Niestety nie możemy przyznać tabletowi Kiano Blade PRO 10 naszej rekomendacji.

Mamy jednak nadzieję, że kolejne produkty rodzimego producenta będą lepsze i pozbawione wad, które opisaliśmy w niniejszej recenzji, a wówczas nie powinniśmy widzieć przeciwskazań do nagrodzenia produktu firmy Kiano.

 

Specyfikacja techniczna Kiano Blade PRO 10
System operacyjny Android 4.0.4
Procesor BoxChip A10
Taktowanie procesora 1.2 GHz
Pamięć RAM 1 GB DDR3
Czytnik kart pamięci Tak, microSD
Pamięć wbudowana 8 GB
Wyświetlacz 9,7” IPS
Rozdzielczość 1024 x 768
Aparat foto 1,3 MP (przód) oraz 5 MP (tył)
Moduł GPS Nie
Wi-Fi Tak (802.11 b/g/n)
Bluetooth nie
Bateria Litowo-polimerowa, 8000 mAh
Kolor Czarno-srebrny
Wymiary 175 x 260 x 12.4 mm (wys. x szer. dł.)
Zawartość opakowania Tablet, ładowarka sieciowa, kabel microUSB – USB, słuchawki, krótka instrukcja obsługi, karta gwarancyjna
Gwarancja Standardowa gwarancja (2 lata)

Kiano Blade PRO 10 – polski tablet na polską kieszeń Polski producent tabletów – firma Kiano – sukcesywnie wprowadza na rodzimy rynek nowe modele tabletów z systemem operacyjnym Android. W niniejszej recenzji przetestowaliśmy dla Was, Drodzy Czytelnicy, tablet o nazwie Blade PRO 10, który został wyposażony m.in. w 9,7-calową matrycę IPS, jednordzeniowy procesor BoxChip A10 …

Ocena końcowa

Wygląd / Jakość wykonania
Ekran
Dźwięk
Wydajność
Czas pracy na beterii
Oprogramowanie
Wyposażenie
Cena

Przeciętniak

Podsumowanie : Tablet Kiano Blade 10 nie razi niedoróbkami ale też nie zachwyca tym co oferuje. Biorąc pod uwagę cenę urządzenia to można znaleźć produkcji konkurencji oferujące lepszy stosunek jakości do ceny.

Twoja ocena: 0.75 ( 2 votes)
43

O użytkowniku Łukasz Szałas

Pasjonat motoryzacyjny i komputerowy. Wieloletnia praktyka w konfiguracji zestawów komputerowych poparta dogłębną wiedzą z zakresu informatyki.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz