Home / Aktualności / Hearthstone – poradnik dla początkujących

Hearthstone – poradnik dla początkujących

hearthstone
Hearthstone to aktualnie najpopularniejsza gra karciana dostępna na PC, Mac-i, tablety i wkrótce także na smartfony. Liczba graczy już dawno przebiła 20 milionów i z każdym dniem rośnie.

Główną zasługą jest tutaj świetnie zastosowany system Free2Play, luźna oprawa wzięta z uniwersum Warcrafta, oraz przystępna mechanika połączona z prostym samouczkiem, który szybko nauczy zasad gry. Jeśli jednak w temacie gier karcianych jesteście zieloni, ale chcielibyście dołączyć do tej rzeszy znajomych grających w Hearthstone-a, to poniższy tekst dam wam dobry obraz tego, czego możecie się spodziewać w grze jak i parę przestróg jakich błędów nie popełnić.

1. Po włączeniu gry…


Hearthstone Screenshot 2

Pierwsze z czym się zetkniecie to samouczek, który wręczy wam podstawową talię (Mag) i przeprowadzi przez 7 przygotowanych dla was przeciwników, z każdą rundą dodając i tłumacząc kolejne elementy gry.

Nie ma z tym zbyt wielkiej filozofii, mechanika Hearthstone-a nie odbiega od zbyt daleko od innych gier karcianych. Jednakże nawet jeśli Hearthstone będzie waszą pierwszą stycznością z gatunkiem TCG (Trading Card Game), zasady są proste i na tyle klarownie przedstawione, że bez problemu połapiecie się co i jak.

Ukończywszy samouczek gra przerzuci was do Treningu, w którym powinniście odblokować pozostałych ośmiu bohaterów. Wszystkie gry będą prowadzone przeciwko komputerowi a pokonanie przeciwnika odblokuje wam poszczególnych czempionów, oraz 10 z 20 podstawowych kart klasowych.

By odblokować pozostałe karty, będziecie musieli każdego z bohaterów wytrenować na dziesiąty poziom. Co prawda odblokowanie ich nie jest wymagane od razu, rekomenduje jednak zrobić to w pierwszej kolejności.

Dzięki temu nie tylko będziecie mieli lepszy wgląd na opcjonalny styl gry danych klas, ale też ułatwi wybór bohatera który trafi w wasze gusta.

2. No a co potem?


Hearthstone Screenshot 5

Teraz gdy już widzieliście każdą z klas w akcji, zalecam skierować swoje kroki do „Mojej Kolekcji” i spróbować stworzyć swoją własną talię.

Wraz z ukończeniem samouczka dostajecie 53 (każdej po dwie sztuki) karty neutralnych stworów. Łącząc je wraz z kartami klasowymi tworzycie talię 30 kart, gdzie każda może się powtórzyć tylko dwa razy.

Jeśli boicie się jednak że ogarnięcie tego wszystkiego naraz to może być trochę za dużo, bez strachu. I tutaj możecie skorzystać z pomocy, która zawęzi wam grono wybieranych kart jednocześnie pozwalając zachować spójność talii. Dzięki temu kart możecie się uczyć bez pośpiechu w trakcie gry i z biegiem czasu dostosowywać talie do własnych potrzeb i pomysłów.

Zanim dacie się pochłonąć wirowi walki z żywym przeciwnikiem, parę słów o surowcach, questach, trybach gry a także parę rzeczy których należy unikać na początku.

Hearthstone posiada dwa główne surowce, złoto i pył.

Złoto to główna waluta w grze, za nią możecie kupować pakiety kart, odblokowywać przygody a także opłacić wpisowe na arenę. Dostajecie je za 3 wygrane przeciwko żywym przeciwnikom (symboliczna ilość). A także za wykonywanie codziennych oraz paru jednorazowych zadań.

Nagrody za wykonanie codziennych zadań wahają się od 40 do 100 złota, natomiast jednorazowe to z reguły 100 bądź 300 złotych monet, niemniej można je wykonać tylko raz na konto.

Pył natomiast to surowiec znajdowany w kartach. Jeśli macie więcej niż dwa egzemplarze danej karty możecie je zmienić w pył, który można następnie wykorzystać do stworzenia innych kart. Choć w teorii brzmi to świetnie w praktyce wypada blado.

Z przemielonych kart wypada z reguły mała ilość pyłu, a koszt wytworzenia jednej jest zawsze czterokrotnie wyższy od tego co z niej wypadnie. Nie jest to jednak żadna losowa ilość. Każda karta kosztuje i daje ilość pyłu adekwatną do jej rzadkości, czyli Zwykła, Rzadka, Epicka i Legendarna.

Zaimplementowane w grze tryby gry pozwalają na niewielką różnorodność acz praktycznie cały czas będziecie walczyć przeciwko żywym przeciwnikom w taki czy inny sposób.

Tryby gry:

Hearthstone Screenshot 1
Pojedynek – to po prostu walka z innym graczem przy użyciu stworzonych przez siebie talii. Możecie się zmierzyć w pojedynku rankingowym, gdzie wygrany dostanie gwiazdkę i wejdzie szczebel wyżej, przegrany natomiast ją straci.

Po uzyskaniu odpowiedniej ilości gwiazd awansujecie pozycje wyżej w rankingu. Drugą opcją, jest granie dla czystej przyjemności bez rankingu by sprawdzić swoją talię bądź wykonać codzienny quest, bez ryzyka spadku w rankingu.

Niemniej ważna uwaga. Jeśli gracie grę rankingową zmierzycie się z przeciwnikiem na podobnym wam poziomie. Jednakże grając dla przyjemności możecie wylosować przeciwnika, który będzie miał dużo więcej doświadczenia od was i wgniecie was w ziemię bez zbytniego oporu (mogę tu mówić z własnego doświadczenia).

Przygoda – Od 22 lipca Blizzard wprowadził do gry „Klątwę Naxxramas”. Jest to podzielony na skrzydła budynek, który pozwala wam zmierzyć się przeciwko przygotowanym specjalnym przeciwnikom i ich taliom.

Za wygraną otrzymacie karty, oraz po ukończeniu skrzydła jedną legendarną kartę. Wszystkie skrzydła są odpowiednikami tych, które można znaleźć w „World of Warcraft”, toteż niektórzy gracze owego MMO mogą poczuć lekką nostalgię. Odblokować ową przygodę możecie albo płacąc 700 złota za każde skrzydło, bądź 14 euro by odblokować od razu całość. Niemniej bez obawy, choć karty z przygody są dość ważne, to nie musicie się martwić że bez nich sobie nie poradzicie.

Arena – Istna wisienka na torcie i tryb gry, który niejednego gracza doprowadził do histerii oraz krzyków euforii. Arena pozwala wam na zmierzenie się z innymi graczami, ale w inny sposób niż zwykły pojedynek.

Wchodząc na arenę płacicie wpisowe (150 złota), po czym dostajecie do wyboru jednego z 3 losowych bohaterów i następnie wybieracie po jednej z 3 podanych wam losowych kart. I tak aż do momentu gdy uzbieracie 30 kart w talii. Jednakże co temu trybowi nadaje pikanterii to fakt że nie ma ograniczeń w ilości kart do dwóch.

Innymi słowy mogą się w tali (podanej z łutem szczęścia) trafić nawet 4/5 takich samych kart. Po stworzeniu talii walczycie z innymi o jak najlepszy wynik. Tryb kończy się w momencie w którym przegracie 3 gry, bądź wygracie 12 razy, po czym przechodzicie do nagród. Są nimi przynajmniej jeden pakiet kart, złoto oraz pył w ilości uzależnionej od wygranych gier.

Wspomnianymi wcześniej jednorazowymi questami nie przejmujcie się na zapas. Większość z nich wykonacie z biegiem czasu, bądź poprzez kolekcjonowanie kolejnych kart uzyskiwanych z pakietów.

3. Parę porad by dobrze zacząć.

Hearthstone Screenshot 4
— Magazynujcie otrzymane na początku złoto. Po ukończeniu samouczka, odblokowaniu wszystkich bohaterów oraz rozegraniu paru pojedynków, zauważycie że macie z 500/600 sztuk złota. Zostawcie je jak jest.

Zdaje sobie sprawę że wydanie ich na pakiety kart, może być kuszące i na pewno jest to szybki sposób na zdobyciu paru kart, ale jest to koniec końców nieopłacalne. Dużo lepszym rozwiązaniem jest wydać je na wpisowe na arenę, gdy będziecie już rozpoznawać większość kart, albo zwykły tryb gry zacznie was nudzić.

Dzięki arenie za 150 złota macie gwarantowany pakiet kart, nawet jeśli przegracie wszystkie trzy gry. Owe 50 złota różnicy między pakietem a areną, zwróci się wam jeśli wygracie na niej chociaż 3 mecze.

Każda kolejna wygrana to czysty profit, oraz większa szansa na znalezienie rzadszych kart w pakiecie. Niemniej nie rzucajcie się na głęboką wodę od razu, znanie wszystkich kart nie jest na arenie wymagane, ale opanowanie klas i świadomość jakie mogą mieć przy sobie karty, jest nieoceniona i pozwali wam uzyskać dużo lepszy wynik.

Hearthstone Screenshot 3

Nie przetapiajcie ani nie twórzcie kart. Na tym etapie gry. Choć zdaje sobie sprawę że to może być raczej oczywiste, to jednak nie zawsze i nie dla wszystkich (z piszącym włącznie).

Każdą otrzymaną kartę możecie przetopić na pył, choć może się to wydawać kuszące – zwłaszcza że za pierwszą przemieloną kartę, otrzymacie dodatkowe 95 pyłu. To bez znajomości kart, możecie przypadkowo utracić dobrą kartę, bądź wydać pył na coś mało przydatnego.

Świadomość wartości kart przyjdzie z czasem i wtedy też zacznijcie wytwarzać karty z pyłu. Gdy jakiejś karty będzie wam brakować do talii którą chcecie stworzyć, bądź gdy uzbieracie pył na legendarną kartę którą bardzo chcecie.

Poznajcie klasy i wybierzcie jedną. W grze jest dostępnych 9 klas. Każda z nich cechuje się diametralnie innym trybem gry. Opanowanie go i zaznajomienie z kartami zajmuje dość dużo czasu, tak samo dobranie klasy do naszego gustu.

Ja sam cały okres beta-testów grałem czarnoksiężnikiem, tylko po to by po paruset rozegranych grach dojść do wniosku że niezbyt mi on jednak pasuje. Polecam rozegrać parę gier każdą z klas, pokombinować z taliami i przesiąść się na innego bohatera. Po sprawdzeniu każdego z nich wybierzcie tego, który trafia w wasze gusta i skupcie się na graniu nim. Karty specjalne innych klas będziecie poznawać gdy staną naprzeciwko was. A znajomość i opanowanie waszej da wam przewagę, która będzie rosnąć z każdym rozegranym pojedynkiem. A dla pytających „Która klasa jest najprostsza?” Odpowiadam – nie ma takiej.

Starajcie się poznać wszystkie karty. Aktualnie w Hearthstonie znajduje się 381 kart. Wliczony jest w to najnowszy dodatek „Goblins & Gnomes”, oraz wspomniana wcześniej „Klątwa Naxxramas”. Nie jest to mało a przy wciąż wzrastającej popularności gry, można się spodziewać że ich ilość będzie szybko rosnąć. Choć znajomość tych kart jest wręcz wymagana przy graniu wyżej rankingowych gier, tak na początku skupcie się na kartach klasowych, oraz tych najczęściej używanych przez graczy. Dzięki temu przy każdej kolejnej grze będziecie się mogli mniej więcej spodziewać czym uraczy was przeciwnik.

Mógłbym temat wałkować jeszcze przez dłuższą chwilę, acz każdy przymierzający się do Hearthstone-a gracz powinien mieć już pogląd na to co go czeka. Dla każdego nowicjusza słowo pociechy. Nie martwcie się przegraną! Tak długo jak średnia waszych wygranych wynosi 51%, to wraz z odpowiednią ilością czasu dostaniecie się na sam szczyt rankingu. Powodzenia!

O użytkowniku Dariusz Pastuszka

Nerd, otaku i nałogowy bibliofil od czasów dzieciństwa. Jeżeli nie siedzi przy PC to znajdziecie go zaszytego w którymś z kątów z handheldem bądź książką w ręku. Narzekanie i krytykowanie to jego żywioł. Jeśli na coś nie zrzędzi znaczy że nie jest to warte uwagi. Jednakże dzięki temu stetryczałemu podejściu, to co polubił i co poleca jest zawsze przedniej jakości.