Home / Aktualności / Filmy / Grudzień w kinie – co warto obejrzeć w przyszłym miesiącu

Grudzień w kinie – co warto obejrzeć w przyszłym miesiącu

 

Koniec roku tradycyjnie wita nas mniejszą liczbą piątków, w które będą się odbywały kinowe premiery. Co warto obejrzeć w przyszłym miesiącu, zapewne wielu z was się nad tym głowi już od jakiegoś czasu. I choć czasu na oglądanie nowości będzie trochę mniej, jeden z najmocniejszych akcentów tej dekady przypada właśnie na ten miesiąc. Ale zanim przejdziemy do gwoździa programu, zobaczmy, co dostaliśmy na rozgrzewkę.

 

  1. grudnia

 

W samym sercu morza

W samym sercu morza. To właśnie dla tego filmu Chris Hemsworth zgolił 20 kilo masy mięśniowej, przekształcając się z Thora, syna Odyna w chudego człowieka i morze. Tym razem Chris nie będzie walczył z kosmitami, a z gigantycznym kaszalotem, który zaatakował jego załogę na środku morza. Trailer straszy lekko nudą – pozostaje mieć nadzieję, że to niefortunny dobór scen.

 

Kochajmy sie od swieta

Kochajmy się od święta. Obowiązkowa świąteczna komedia rodzinna z aktorami, którzy albo dorabiają do prezentów, albo nie mogą już liczyć na inne angaże. Za każdym razem wmawiam sobie, że każdy z tych filmów może być perełką na miarę „To właśnie miłość”. Mylę się w 100% przypadków.

 

Krampus Duch Swiat

Krampus, Duch Świąt. Trailer sugeruje film identyczny z powyższym. Wszystko zgadza się do momentu, aż ekran zalewa gęsta jucha, a po podłodze zaczynają turlać się puszczone samopas kończyny. To może być bardzo zły film, na którym będę się świetnie bawił. Na razie odniósł pierwszy sukces, pokazując, że są jeszcze filmy, które w okresie świątecznym zachowują dystans do siebie. To głupie, ale… czekam. 

 

  1. grudnia

 

Rock the Kasbah

Rock the Kasbah. Nawiązuje do kultowego kawałka The Clash „Rock the Casbah” (czy jak śpiewa każdy helpdesk na świecie – „Lock the Taskbar”) i ma szansę poważnie zaskoczyć w tym grudniowym okresie. Bill Murey w roli wypalonego łowcy, poszukujący muzycznego szczęścia w Afganistanie mi osobiście starczy za rekomendacje. Niestety, widzowie ze świata donoszą, iż ponoć coś w tym wszystkim nie zagrało.  

 

  1. grudnia

 

Star Wars VII The Force Awakens

Star Wars VII: The Force Awakens. Chyba nikogo nie zaskoczę, jeśli napiszę, że wspomnianym wcześniej gwoździem programu w grudniu jest właśnie siódma część Gwiezdnych Wojen. Filmu przybliżać raczej nie trzeba, w szczególności, że od kilku miesięcy jesteśmy osaczeni przez marketingową maszynę oblężniczą. Niestety, kto nie kupił sobie w wakacje biletu na seans, te pewnie przejdzie się do kina dopiero w marcu.

 

Mamy nadzieję, że pomogliśmy wam nieco pod względem podjęcia tej jakże ważnej decyzji życiowej jaką jest wybór filmu czy to na własne potrzeby, czy np. na zabranie dziewczyny (tudzież chłopaka) na romantyczną randkę, lub ewentualnie wybranie się z całą rodziną i miłe spędzenie dnia lub wieczoru.

Jeśli spodobało wam się nasze zestawienie, lub po prostu skorzystaliście z naszych sugestii i poszliście na któryś z filmów do kina, to prosimy o podzielenie się swoimi wrażeniami w komentarzach i polubienie tego artykułu.

Odpowiedz:

Lub