Home / Aktualności / gry / Fallout Shelter – Kieszonkowa Krypta

Fallout Shelter – Kieszonkowa Krypta

Fallout Shelter 00

Fallout 4 wkradł się w życia graczy z zaskoczenia. Od lat krążyły jedynie niepotwierdzone plotki na temat powrotu na Pustkowie. Wtem, nagle Bethesda ogłosiła, iż nowa część Fallouta, zaraz pojawi się w sklepach. Nie za rok, nie za dwa – dosłownie za parę miesięcy. Niespodzianka była jeszcze jedna. Choć okres oczekiwania nie miał być długi, twórcy i tak postanowili go znacznie osłodzić. Niedługo po konferencji prasowej swoją premierę na iOS (i niedługo później na Androidzie) miała urocza w swej prostocie symulacja Krypty, Fallout Shelter.

Mobilne dzieło Bethesdy szybko okazało się czymś więcej niż tylko akcją marketingową. Po kilkunastu minutach spędzonych z Fallout Shelter, gracze czuli, że chcą do niego regularnie wracać, by doglądać swoich podopiecznych. Sam byłem i nadal jestem jednym z tych graczy.

Fallout Shelter 01

Jako się rzekło, symulator Krypty do skomplikowanych nie należy. Głęboko pod bezpieczną warstwą ziemi budujemy kolejne pomieszczenia, łącząc je albo ze sobą, albo z niższymi poziomami naszego bunkra. Musimy zadbać o podstawowe potrzeby aktualnych i przyszłych mieszkańców. Potrzebujemy elektrowni, by zasilić jadłodajnię i oczyszczalnię wody. Niezbędne będą też pomieszczenia magazynowe, przestrzeń mieszkalna oraz infrastruktura edukacyjna. Ta ostatnia jest szczególnie istotna, jeśli zamarzy Wam się wysyłać swoich podopiecznych na Pustkowie, w celu zdobycia niezbędnego arsenału, potrzebnego do obrony przed najeźdźcami z zewnątrz.

Może z opisu nie brzmi to aż tak prosto, ale… cóż, to jest właśnie urok opisywania banalnych rzeczy nadmiarem słów. W rzeczywistości Krypta jest dosyć bezobsługowa i rola gracza sprowadza się do czynności podobnych do tych, które kiedyś były niezbędne do utrzymania Tamagotchi przy życiu. Trzeba zalogować się raz na jakiś czas do Fallout Shelter i sprawdzić, czy wszystko przebiega sprawnie. Warto wtedy „przeklikać” każde z pomieszczeń, by zebrać wyprodukowaną żywność, wodę i energię. Można też sprawdzić, czy naszym wysłannikom na Pustkowie nie skończyły się stimpacki i radawaye oraz upewnić się, czy nie byłoby rozsądnie ich ściągnąć do domu przed zmierzchem.

 Fallout Shelter 02

Owa bezobsługowość może być poczytywana zarówno jako wada, jak i zaleta. Z jednej strony, przy pojedynczym posiedzeniu nie ma często za dużo pracy. Ot, poklikać i na jakiś czas zapomnieć. Z drugiej zaś strony, Fallout Shelter jest dzięki temu wprost idealny na krótkie przerwy w pracy czy podczas jazdy komunikacją miejską. Prawdą jest też, że ambitniejsi projektanci Krypt znajdą sobie kilka dodatkowych zadań, umożliwiających skuteczniejsze, bardziej efektywne mikro-zarządzanie bunkrem. Można bawić się w genetyka przy swataniu swoich podopiecznych, pilnować optymalnego przydzielania pracowników do poszczególnych pokoi czy robić regularne przeglądy uzbrojenia.

 Fallout Shelter 03

A trzeba Wam wiedzieć, że kwestii dozbrojenia mieszkańców Krypty lepiej nie ignorować. O ile pierwsze ataki bandytów, szczurów czy radskorpionów nie należą do najbardziej przerażających, o tyle z czasem do naszego schronienia zaczną zbliżać się Szpony Śmierci. Zgodnie z duchem serii, są to prawdziwe nemesis każdej innej żywej istoty po tej stronie Układu Słonecznego i uporanie się z nimi jest zdecydowanie najtrudniejszym zadaniem w całym Fallout Shelter.

Jeśli komuś spodoba się schemat rozgrywki, mobilna gra Bethesdy będzie miała tak naprawdę już tylko jedną wadę – spore problemy techniczne. Teraz, po kilku patchach, sytuacja jest już w miarę opanowana, ale nagłe wyłączenie się aplikacji nadal bywa irytujące. Warto też pamiętać, o zapisywaniu swoich poczynań w chmurze, ponieważ Fallout Shelter miał dotąd brzydki nawyk psucia save’ów.

Na osłodę warto dodać, iż gra prezentuje się dosłownie obłędnie. W zakresie konwencji czerpie garściami z materiałów promocyjnych starych (i nowych zresztą też) odsłon serii, wzorując wszystko na postaci Pip Boya. Całość została wykonana z wielką dbałością o detale, w sposób obłędnie przyjemny dla oka.

Opisane wcześniej problemy potrafię wybaczyć, ponieważ Fallout Shelter po prostu mnie wciągnęło. Mam uczucie, że z tego tytułu można byłoby wycisnąć jeszcze bardzo wiele ciekawych rzeczy i marzyłoby mi się, żeby Bethsoft chciało kiedyś rozwinąć ten projekt. Jako dożywotni fan serii, ciągle wracam do mojej Krypty i myślę, że przez kilka tygodni jeszcze nic się w tym zakresie nie zmieni.

Fallout 4 wkradł się w życia graczy z zaskoczenia. Od lat krążyły jedynie niepotwierdzone plotki na temat powrotu na Pustkowie. Wtem, nagle Bethesda ogłosiła, iż nowa część Fallouta, zaraz pojawi się w sklepach. Nie za rok, nie za dwa – dosłownie za parę miesięcy. Niespodzianka była jeszcze jedna. Choć okres oczekiwania nie miał być długi, twórcy …

Ocena końcowa

Grafika
Oprawa dźwiękowa
Story
Ogólnie

Majstersztyk

Podsumowanie : gra prezentuje się dosłownie obłędnie. W zakresie konwencji czerpie garściami z materiałów promocyjnych starych (i nowych zresztą też) odsłon serii, wzorując wszystko na postaci Pip Boya. Całość została wykonana z wielką dbałością o detale, w sposób obłędnie przyjemny dla oka.

Twoja ocena: 4.7 ( 1 votes)
85

O użytkowniku Tomasz Kozioł

Pasjonat filmowy i zapalony gracz niemalże od "początków świata". Cenię sobie również dobre książki, komiksy, muzykę i podróże.