Home / Aktualności / Z dużej chmury mały deszcz? – czyli wnioski po premierze AMD Ryzen 7

Z dużej chmury mały deszcz? – czyli wnioski po premierze AMD Ryzen 7

AMD Ryzen 7 1700X - wygląd 01

W  sieci zaroiło się od recenzji procesorów AMD Ryzen 7, które swoją premierę miały właśnie w dniu dzisiejszym. Jak się okazało, to właśnie termin 2 marca 2017, który w przeciekach pojawiał się znacznie bardziej, niż 28 lutego 2017, był właśnie terminem debiutu najnowszych procesorów firmy Advanced Micro Devices.

Nam najbardziej do gustu przypadła recenzja zagranicznego serwisu TechSpot, który skonfrontował układy Ryzen 7 1800X oraz Ryzen 7 1700X z szeregiem układów Intela z serii Core i5 / Core i7, zarówno tych najnowszych, jak i tych, które swoją premierę miały kilka lat temu. W porównaniu znalazł się także jeden z naszych redakcyjnych procesorów tj. Intel Core i5-4670K, który pierwotnie planowaliśmy zmienić wraz z platformą na model Ryzen 7 1700X.

Nauczeni jednak przykładem po premierze jednostek AMD FX porzuciliśmy plany zmiany platformy do czasu debiutu układów Intel Core 8-genercji, o których co nieco pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Jak pokazują przytaczane przez nas poniżej wyniki wydajności, osiągi procesorów Ryzen są dość mocno zróżnicowane.

Procesory AMD Ryzen 7 potrafią wygrywać ze swoimi odpowiednikami z obozu Intela np. w Cinebench R15, ale już tylko w testach Multi-Thread, w czym zapewne największa zasługa większej liczby rdzeni i wątków. W teście pojedynczego rdzenia topowy układ AMD – 1800X – przegrywa ze wspomnianym powyżej, redakcyjnym i5-4670K, który swoją premierę miał blisko 4 lata temu!

AMD Ryzen 7 test Cinebench R15 01

Wyraźnego oddechu procesory AMD nabierają zaś w testach przeprowadzonych w aplikacjach Excel 2016, 7-Zip oraz Adobe Premiere Pro CC, gdzie wygrywają lub godnie rywalizują z konkurentami z rodziny Core.

Niestety trochę gorzej jest już w grach 3D, w których 8-rdzeniowe, 16-wątkowe nowości AMD wyprodukowane w 14-nm procesie technologicznym są w stanie zaledwie nawiązać walkę z 3-letniem, 22-nm układem Core i7-4790K (4 rdzenie, 8 wątków). Wniosek ten nie dotyczy gier Watch Dogs 2 oraz Gears of War 4, gdzie procesory Ryzen 7 z serii 1800X i 1700X odpowiednio wygrywają oraz sromotnie przegrywają, nad co by nie było nie najnowszym już 4790K.

Także w kwestii wydajności w grach 3D najnowsze jednostki Ryzen 7 spisują się zaledwie przeciętnie, choć patrząc na wydajność względem FX-ów, to postęp u zielonych jest wręcz ogromny, notując nierzadko o blisko o 100-proc. poprawę. Poniższe testy przeprowadzono przy użyciu karty graficznej TITAN X (Pascal).

W kwestii OC – przynajmniej na obecną chwilę – także nie ma powodów do wielkiego zachwytu. Redakcji TechSpot udało się podkręcić model Ryzen 7  1800X o 500 MHz, zaś o 550 MHz układ Ryzen 7 1700X, co pozwoliło zwiększyć ich wydajność o około 6-9 proc. w programach oraz 4-6 proc. w grach 3D. W tym miejscu jednak uspokajamy, że overclocking rządzi się swoimi prawami i wiele zależy od konfiguracji sprzętowej, umiejętności podkręcającego, a w szczególności od szczęścia na jaką sztukę procesora trafimy.

W kwestii poboru energii elektrycznej inżynierowie AMD również nie mają powodów do dumy, bowiem procesory Ryzen 7 potrafią zużyć od kilku do kilkudziesięciu Watów więcej energii, niż 6-letni Core i7-2600K (32 nm).

W związku z powyższymi wynikami z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój walki o klientów pomiędzy firmami AMD i Intel, bowiem ta pierwsza zaprezentuje wkrótce układy z serii Ryzen 5, zaś druga w odpowiedzi na dzisiejszą premierę przygotowuje procesory Core 8-generacji „Cannon Lake”.

Źródło: TechSpot

O użytkowniku Łukasz Szałas

Pasjonat motoryzacyjny i komputerowy. Wieloletnia praktyka w konfiguracji zestawów komputerowych poparta dogłębną wiedzą z zakresu informatyki.