Home / Gry / Child of Light – dziecko światła [Recenzja PC]

Child of Light – dziecko światła [Recenzja PC]

Child of Light

Mająca premierę 30 kwietnia gra studia Ubisoft Child of Light wzbudziła moje zainteresowanie przede wszystkim przed dosyć duży szum wokół tego tytułu.

Nie, nie jestem zainteresowany grami w stylu SIMS orazinnymi dziecięcymi tytułami. Pragnę zaznaczyć iż jestem świadomy iż choć z pozoru gra ta nie stanowi rewolucji to jest to tylko cześć prawdy.

Child of Light – niech moc będzie z tobą

Muszę przyznać iż gry platformowe mają coś w sobie i pomimo chęci rozwalania chord zombi czy przeciwników w Call of Duty czy Battlefield powodują, że sięga się po nie z ochotą. Tak też było z opisywaną tu grą, która wciągnęła mie na długie godziny.Zaciekawiło mne to również dlaczego Ubisoft po serii „krwistych” tytułów z serii Assasin’s Creed postanowiło tak bajkowo nas zaskoczyć. W końcu życie to nie bajka.

Ale jak wszystko w życiu, w tym w grach, nie jest bajką i ma swoje złe strony.

Pierwszą niedogodnością dla mnie były strasznie długie i natarczywe wstawki wyjaśniające o co w grze chodzi. Nie, że spieszyło mi się gdzieć, ale czego za dużo tego… sami rozumiecie. Gra Child of Light jest na tyle wciągająca, że nie trzeba jej na siłę lukrować.

W grze wcialamy się w Aurorę – małą dziewczynkę z długimi bujnymi włosami, ktróre falują przez cały czas naszej przygody w świecie  Lemurii. Dziecko światła zostało zmuszone do przemierzania mrocznego świata i zwalczaniu strasznych jej mieszkańców w celu dotarcia do swojego domu.

Child of Light 01
Złośliwa królowa ciemności w podstępny sposób skradła nie tylko słońce czy księżyc ale również gwiazdy, pogrążając świat w ponurej ciemności.

Aurorze w jakże szczytnej misji uratowania świata przed kompletną ciemnością i swoim dotarciu do domu pomaga mały pomocnik, świetlik Firefly, który swoim światłem oślepia przeciwników powodując iż dziewczynka nie musi walczyć z każdym potworem, tudzież ma szansę na zadanie przed nim ciosu.

W póżniejszym etapie naszej przygody pomagać nam będzie inna niewiasta o imieniu Rubella, ubrana w strój Jokera (błazna). Tak jak Aurorze, tak i jej możemy przyznawać punkty doświadczenia oraz specjalne przedmioty wmacniane kamieniami o magicznych właściwościach. Kamienie te mogą nie tylko ochronić nas przed obrażeniami od ognia czy wody, lecz również dodać nam mocy uderzeń naszej broni czy też naszej ochrony.

Choć w grze przemierzamy poziomy w typowy na platformówki sposób, to Child of Light znalazły się również elementy walki turowej (w pewien sposób). Ponad klawiaturowe sterowanie, przyjdzie nam również urzywać myszki w celu kierowania naszym świetlikiem. Początkowo bezbronna Aurora, staje się w posiadaniu magicznego miecza, głównego narzędzia wymierzającego sprawiedliwość w ponurej Lemurii i wspierającego biednego Firefly.



Podczas walk na dole ekranu mamy pasek czasu. Wskazuje on kto będzie posiadał następny ruch, a w konsekwencji zada cios przeciwnikowi. Tu z pomoca przyjdzie nam świetlik, który oślepiając przeciwników pozwoli nam wyprzedzić go w walce o palmę pierszeństwa a tym samym zadanie ciosu.

Po wygranej walce otrzymamy punkty, które będziemy mogli wykorzystać na ulepszenie naszego zadawania ciosów (HP), Siłę, Obronę, Magię czy inne w celu którego stworzono drzewko umiejętności.


Child of  Light umiejętności

Aurora oprócz punktów znajdować będzie także magiczne mikstury, które pomoga jej na odzyskanie zdrowia czy uzyskanie dodatkowych punktów magii. Do przedmiotów tych, tak jak broni i innych artefaktów można mieć dostęp po naciśnięciu klawisza ESC. Klawisz „E” z kolei powoduje wchodzenie do pomieszczeń lub otwieranie skrzyń oraz inną interakcję z przedmiotami w grze.



Same walki z potworami to nie wszystko. Oprócz tego zmierzyć się będziemy musieli z tzw. bosami oraz rozwiązać coś na styl łamigłówek w niektórych momentach naszej rozgrywki takich jak świecenie naszym świetlikiem w kolorowe szkiełka w celu uwolnienia jednego z przeciwników zza przepięknego witrażu.



Gra bez wątpienia posiada przepiękną, malowana niczym akwarelami grafikę i bardzo wciągającą muzykę towarzyszącą naszym poczynaniom. Jest ona bardzo odmienna od tej, którą mieliśmy okazję podziwiać podczas recenzji gry South Park: Stick of Truth, lecz na pewno nie jest to niczym złym. Przepiękne, trójwymiarowe scenerie z poruszającymi się jej interaktywnymi elementami bardzo podnoszą grywalność tego tytułu.

Gra Child of Light jest warta wydania każdej złotówki. Tak jak  wspominałem na wstępie, stanowi ona doskonałą odskocznię od strzelanek czy gier RPG gdyż nie wymaga zbyt dużo (ale zawsze trochę) myślenia. Już mogę sobie wyobrazić rodziców wyganiających dzieci na podwórko, aby mogli oni sobie samemu w tą grę pograć.

Jestem pewien, że za jakiś czas znów do niej wrócę i choć grę można przejść stosunkowo szybko to wydaje mi się, iz duża część grających specjalnie ją sobie przedłuży aby się nią jak najdłużej delektować.

Mająca premierę 30 kwietnia gra studia Ubisoft Child of Light wzbudziła moje zainteresowanie przede wszystkim przed dosyć duży szum wokół tego tytułu. Nie, nie jestem zainteresowany grami w stylu SIMS orazinnymi dziecięcymi tytułami. Pragnę zaznaczyć iż jestem świadomy iż choć z pozoru gra ta nie stanowi rewolucji to jest to tylko cześć prawdy. Child of …

Ocena końcowa

Grafika
Dźwięk
Grywalność

Klasyk

Podsumowanie : Naprawdę wciągająca gra ze świetną grafiką i klimatyczną oprawą dźwiękową. tytuł godny polecenia każdemu bez względu na wiek.

Twoja ocena: 3.95 ( 1 votes)
88